czwartek, 16 października 2014

BRAK MIEJSCA NA DYSKU!

Mamy problem, dziś chciałam zgrać zdjęcia z aparatu, które zrobiłam dziś.
Wszystko pięknie ładnie, lecz... "MAŁO MIEJSCA NA DYSKU!" -_-
Na szczęście udało się coś tam zbajerować, pousuwać kilka elem. i gra gitara.
Żebym nie zapomniała, Bary przybrał nowe imię: Bary vel szatan le diablo von czaprak. 
Groźny, agresywny pieseł?
Eee, po prostu czujny :D



MUSIAŁ PO PROSTU MUSIAŁ coś ukraść, tym razem to pokrywka od wiadra, którą wziął jako frisbee o.O
...
Na prawdę przeraża mnie ten pies.
> . >
< . <
Zabierzcie go, dopłacę XD


Szczurzysko :3


Jeszcze jeden i jeszcze raz xD


Trochę oczywiście krzywej miny...


No i uczymy sie latać :3 (pelerynę dorysuję czerwoną i bedzie hyhyhy :3)












piątek, 26 września 2014

Dalsze ogarnianie aparatu...

Dzisiaj obczajałam aparat, który mam... 2 lata :X 
No, dziś obczajałam go "głębiej" co potrafi ten staruszek.
Mam zamiar kupić (nie będę dokańczała...), nie dla szpanu, lecz dla zdjęć. 
Teraz narodziła się dziwna moda na lustrzanki, bo fotografff.
Bedem fotografem takim profeszynal, zazdro? Tak teraz jest.
Ja-miałam w planach zakupić ją przed modą, zbierałam pieniądze na nią.
No, do rzeczy! 
Mam kilka fotek :P




środa, 24 września 2014

Cierpimy na brak postów!

Więc, nie mam o czym pisać, zaniedbałam bloga, więc teraz więc więc więc ech -_-
Napiszę o... nie mam pojęcia, jakoś nic się nie działo do tej pory.
WIĘC WIĘC WIĘC WIĘC WIĘC, ciągle więc -_-
Nudno jak cholera, szkoła nic więcej.
Nudzimy się z Luckym, nauczyliśmy się obrót, jeszcze koślawy, ale spokojnie.
Poodbijałam piłkę tenisową od ściany, pies robił "flipy" xD próbując ją złapać.
Bary też tak robi, tyle że odbijam od muru XD
Tarara, ten post jest jaki jest... Nic w nim ciekawego nie ma, ato też z powodu wyżej.
Dodam kilka foceń.
Badum tsss.


NIE ZABRAKŁO TEŻ BARCENTEGO :D A raczej jego łapy, z moim butem z resztą.

poniedziałek, 8 września 2014

Odwiedziny u Korka

Witać!
Bloga zaniedbałam, troszkę się kurzu zebrało :x
Odwiedziliśmy ciocię, wujka, bo pojechaliśmy na grilla.
Mają fajnego psa, przybłęda, wabi się Korek :3
Nie mam pojęcia jakich ras jest.
Nie będę się rozpisywała, bo nie ma o czym, wstawiam zdjęcia. :)



wtorek, 2 września 2014

Tam i tu, odwiedziny :)

Witajcie :)
Niedawno odwiedziliśmy kolegę Luckiego, oraz jego właścicieli :)
Kolega Luckyego to wspaniały yorkshire terrier! :D
Arczi to świetny model, zrobiłam mu kilka fotek, co prawda nie dużo, lecz wkrótce postaram się zrobić więcej, o wiele :)
Niestety Lucky nie mógł pojechać z nami, został w domu.
Oprócz psiego kolegi, jest jeszcze przyjaiółka kocia, Filemon ^^

FILEMON


poniedziałek, 1 września 2014

Szare "nic".

Cześć i czołem!
Dziś nie jest tak kolorowo... ZACZĘŁA SIĘ SZKOŁA, będzie mniejsza aktywność na blogu.
Dzisiaj mamy pogodę nie do zniesienia! Leje, leje leje, lejee.. Ani z psami wyjść, ani to gdzieś się pobawić czy coś porobić. 

NIC!
Trza coś w domu porobić, skoro na dwór nie można liczyć... Hmm, sesja zdjęciowa psa? Szukanie aparatu na ogłoszeniach? Nie mam zielonego pojęcia, aż się myśleć nie chce.

NO ALE  zapomniałam oznajmić, trochę za wcześnie ale będę robić takie zdjęcia jakby "kręciołki" z lampek na choinkę :)
No może nie wiecie o co chodzi, ale dowiecie się w grudniu :3 
Siedzimy na oknie, parapecie z Luckym i obserwujemy deszcz... Lucky oczywiście.. ogląda deszcz plecami. Jakież podejście ten pies ma do deszczu...

niedziela, 31 sierpnia 2014

Spacerek za sobą.

Jakby to ująć-byliśmy na spacerze z Barym od kilku dni. 
Dlaczego? Dlatego, ponieważ albo gdzieś jechałam, albo byłam zajęta. Chciałam znaleźć czas na spacer, ale jakoś nie mogłam.
No ale co można to można, jednak wybraliśmy się na półgodzinny spacer, Bari poganiał koty, pobiegał, popływał w jeziorze, jak normalny pies. Ale co by to było, gdyby Bary nie zrobił czegoś nienormalnego na spacerze? Wg. psa-świat by się zawalił. Musiał zrobić coś, czego zrobić mu nie wolno, mianowicie-pobiegł sobie najpierw 3 metry ode mnie, no dobra pies jak pies biegnie przede mną, 5 metrów dalej-no spoko, przecież to normalne, biegł dalej i dalej, zaczęłam za nim biec i wołać go, stanął, obejrzał się, pobiegł dalej. Stanęłam, pomyślałam, że muszę wykonać moją metodę odwracania się, polega na tym, że wołam psa i niby idę z powrotem do domu. On przybiega i zapinam go. 
Jednak tak nie było -.- 
Ysz ten pies, biegł oczywiście jak to pies, MUSIAŁ mnie wywalić. Podhaczył nogi i rąb o ziemię, jeszcze perfidnie mnie obślinił... Nie zdenerwowałam się, mam tak często xD
Z Luckym też było wiele fajnych przygód, mianowicie uczymy się razem z Barym by tolerował inne psy, nie zabijał ich na miejscu :x Nawet bechawiorysta nie pomoże :p
Ale są postępy jednak. Z Luckym rozumie się w miarę, przynajmniej nie atakuje, ma kaganiec może dlatego. Ma kaganiec, jest na smyczy, Lucky jest na smyczy przywiązany, Bary nie ma szans go chapnąć, co najwyżej klapnąć łapą...
Miałam napisać, iż kupuję nowy sprzęt tj. aparat, canon ^^ Nie dla szpanu, dla zdjęć :)
To chyba tyle, więcej postów w krótce, pozdrawiam, kilka fotek.
AHA! Zapomniałam-będę podpisywać się Brolucnaq :)

~Brolucnaq.